poniedziałek, 24 lutego 2014

Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

Jak każdy wie już wkrótce Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". W związku z tym, iż jest to państwowe święto, a flag w miastach Polski z okazji tego święta prawie w ogóle nie ma, polecamy każdemu aby na swoim osiedlu przeszedł się do odpowiedniego organu i zaniósł na dziennik podawczy pismo z prośbą o wywieszenie flag. W zeszłym roku zadziałało i niektóre osiedla były biało-czerwone. Wzór podajemy poniżej:


sobota, 22 lutego 2014

Józef Nowak - Działacz Stronnictwa Narodowego, po wojnie Stowarzyszenia PAX, członek Rady Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego, oddany sprawie Polski społecznik.

  Urodził się 3 marca 1920 roku w Bystrej,  jako syn Michała i Katarzyny  z Caputów. Ojciec Józefa, Michał  Nowak  z zawodu robotnik kolejowy, pracował w węźle PKP w Żywcu. Matka trudniła się prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowywaniem dzieci. Józef Nowak był najstarszym z ośmiorga rodzeństwa. Dzieci wyrastały w atmosferze kultywowania tradycji rodzinnych, obrzędów i zwyczajów tego zakątka ziemi żywieckiej . W gimnazjum Józef Nowak zaangażował się w pracę prężnie działającego szkolnego koła krajoznawczego, którego wieloletnią opiekunką była prof. Jadwiga Bartoszewiczówna. W latach 1935 do 1938 był prezesem tego koła. W 1938 roku J. Nowak opublikował w "Groniach" wyniki swoich badań etnograficznych - artykuły: "Z medycyny ludowej w Żywieckiem", "Wyobrażenia astronomiczne ludu żywieckiego", i  "Przepowiednie pogody, dobrego roku, urodzaju według świętych pańskich w okresie zimowym". Gimnazjalne przygody z folklorem i Żywiecczyzną zostały przerwane na pewien czas po zdaniu matury w 1938 r. Sam wspomina, że: "Po zdaniu matury nie przyjąłem nęcącej propozycji od profesora Kazimierza Dobrowolskiego podjęcia studiów etnograficznych na UJ. Za namową prof. T. Pawłowicza, u którego byłem dobrym uczniem z matematyki, wybrałem kierunek studiów na politechnice. Na politechnikę do Lwowa zostałem niejako wywianowany przez prof. Pawłowicza i prof. Bartoszewiczówną. Prof. Pawłowicz przeznaczył swoją miesięczną pensję na moje zainstalowanie się we Lwowie i opłatę pierwszego czesnego na politechnice. Na Politechnice Lwowskiej w roku akademickim 1938/39 ukończył pierwszy rok studiów  na wydziale mechanicznym.
   Od 7 września 1939 r. brał udział w ochotniczej obronie Lwowa w ramach legii Akademickiej. Po zajęciu Lwowa przez Armię Radziecką, utraciwszy cały swój studencki ekwipunek, wrócił w rodzinne strony do Żywca wraz z ojcem.
 W stronach rodzinnych już w grudniu 1939 r. związał się z organizowanym w terenie konspiracyjnym ruchem oporu przeciwko okupacji niemieckiej. Był bliskim współpracownikiem Edwarda Zajączka – znanego na tym terenie działacza Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa Narodowego. Brał udział w działalności Tajnej Organizacji Wojskowej (TOW) i Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) oraz „Ojczyzny” na terenie obszaru bielskiego, obejmującego powiaty: bielski, bialski, żywiecki, oświęcimski, chrzanowski i wadowicki. Miał kontakty – jako łącznik – z pierwszym sztabem władzy konspiracyjnej na tym obszarze, legitymującym się oparciem o rząd gen. Władysława Sikorskiego. W skład tego sztabu oprócz Zajączka wchodzili: kpt. Henryk Boryczko i profesorowie: Franciszek Hess, Jerzy Ferens i Jan Zamorski (ukrywany w Sporyszu były poseł, wybitny działacz Narodowej Demokracji). W Żywcu współdziałał z ks. Stanisławę Słonką (w Zabłociu), kpt. Wenancjuszem Zychem (Szary) i kpt. Antonim Płanikiem – (Lech, Roman). Z polecenia Zajączka i ks. St. Słonki utrzymywał kontakty z księżmi mającymi powiązania z działalnością patriotyczną „Ojczyzny”. Poza wymienionymi zadaniami łącznika, głównym zadaniem J. Nowaka było organizowanie pionu młodzieżowego „Ojczyzny” na terenie całego obszaru; występował pod pseudonimem „Wiesław” i „Zawirski”. Zadania tego pionu obejmowały prowadzenie kształcenia, organizowanie samokształcenia na poziomie szkoły średniej, prowadzenie informacji o sytuacji wojennej i politycznej, kolportowanie prasy podziemnej, przygotowywanie młodzieży do walki zbrojnej z okupantem, dbanie o moralny i intelektualny rozwój młodzieży, przeciwdziałanie zdradzie narodowej i wyniszczaniu biologicznemu społeczeństwa polskiego. W pionie młodzieżowym obowiązywał czwórkowy system organizacyjny (1 + 4). Zorganizowana "czwórka" miała organizować następną "czwórkę" itd. W skład kierowniczej "czwórki" młodzieżowej na powiat (obwód) żywiecki wchodzili: Jan Mituś - "Roman", Feliks Cholewa "Skała", Jan Kumorek i Aleksander Sulicki "Aleksander" i Leszek Bukojemski (Lucjan” i Franciszek Witkowski. Kierownikiem pionu młodzieżowego i tajnego nauczania w powiecie żywieckim  był Jan Mituś. Ważną rolę w pionie młodzieżowym „Ojczyzny” odegrał Wiktor Kęsek z Wadowic (student UJ, ps. Wit Gosiewski), który po aresztowaniu przez gestapo E. Zajączka i jego śmierci w KL- Auschwitz (28 II 1942 r.), a następnie aresztowaniu J. Nowaka, przejął działalność konspiracyjną na terenie całego obszaru,jako „Piotr”. Organizacja młodzieżowa została wcielona do Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), a następnie scalona z Armią Krajową.
  28 czerwca 1941 roku J. Nowak został aresztowany, w ramach "Akcji Schmelt" (aresztowanie Żydów i Polaków nie zarejestrowanych w Arbeitsamtach) i osadzony w obozie pracy przymusowej "Zwangsarbeitslager". Przebywał początkowo na Dolnym Śląsku w miejscowościach Klein Mangersdorf koło Falkenberg oraz w Rattwitz koło Wrocławia, a od maja 1942 w Oświęcimiu -Monowicach (Zwangs –arbeitslager 50)  W obozie oświęcimskim prowadził działalność konspiracyjną. J. Nowak, jak pisze w swojej relacji Leszek Bukojemski "należał do wybitnych organizatorów podziemia w okręgu śląskim."
  Po wyzwoleniu Oświęcimia wrócił na Grojec do Żywca. Gdy nadeszła odpowiednia pora, z profesorami: T. Pawłowiczem, W. Augustynowiczem, J. Zamorskim, H. Podkulską brał udział w uruchamianiu nauki w gimnazjum, w którym został zatrudniony na stanowisku nauczyciela matematyki. Gdy padło hasło utworzenia na Ziemiach Odzyskanych pierwszej polskiej uczelni - Politechniki Śląskiej w Gliwicach, wraz z innymi kolegami studentami stał się jednym z pierwszych studentów i znaczącym współorganizatorem zarazem. Środowiska studenckie penetrowane były przez UB. Próby wciągnięcia go do pracy w uczelnianych kołach Związku Walki Młodych (ZWM), OMTUR czy „Wici” nie dały rezultatu. Wychowany w szkołach Romana Dmowskiego i Edwarda Zajączka, nie przystawał do nowej rzeczywistości. Mimo uzyskiwania celujących wyników w nauce, wysokiej oceny kadry nauczajacej, znaczącego prestiżu w środowisku uczelni, w dniu 28 maja  1946 r. po wizycie w Gliwicach Stanisława Mikołajczyka, któremu studenci zgotowali ostentacyjne powitanie  został aresztowany i w dwóch procesach skazany za nieujawnienie przynależności do NOW - AK, Młodzieży Wszechpolskiej i SN,   na 8 lat więzienia. Przebywał w więzieniu od maja 1946 do marca 1951 w Katowicach, Wronkach i Krakowie. 8 marca 1951 wyszedł na wolność z piętnem „wroga ludu” i znów powrócił do rodzinnego domu na Grojcu.
   W czerwcu 1951 r. zawarł związek małżeński z działaczką harcerską i AK, Stefanią Elsenbahn ze Sporysza, także więźniarką, która jako sanitariuszka  więziennej izby chorych w Katowicach opiekowała się nim w czasie choroby -.Ślub odbył się na Jasnej Górze w Częstochowie w otoczeniu krewnych i przyjaciół. Pracując na utrzymanie rodziny, ukończył przerwane studia w trybie zaocznym, uzyskując tytuł mgra inż. Technologa budowy maszyn ze specjalnością budowy aparatury pomiarowej. Pracował w "INCO". W latach 60. Zjednoczone Zespoły Gospodarcze „INCO” przejęły produkcję aparatury do miernictwa elektrycznego od Zakładu prof. E. Romera. Zakłady "INCO" podporządkowane były stowarzyszeniu "PAX na czele, którego stał Bolesław Piasecki. Powstał Zakład Aparatury Pomiarowej i Automatyki Przemysłowej" pod patronatem "INCO"., a Józef Nowak stał się jego organizatorem, a następnie dyrektorem. W roku 1971 J. Nowak powołany został na stanowisko dyrektora departamentu produkcji i wyposażenia w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego i techniki. Funkcję dyrektora INCO w Pyskowicach objął Józef Wejchenig.Oznaczało to przeniesienie się do Warszawy wraz z rodziną (żoną i pięciorgiem dzieci). Zamieszkał w domku jednorodzinnym przy ul. Godebskiego 16. Nadzorował zakłady naukowe i doświadczalne aparatury pomiarowej na wyższych uczelniach w Polsce. Uczestniczył w delegacjach służbowych  do Niemiec, Belgii, ZSRR i Czechosłowacji. Uczestniczył w licznych wystawach, sympozjach i konferencjach międzynarodowych, które dotyczyły rozwoju szkolnictwa wyższego w krajach RWPG. Po odwołaniu z funkcji ministra Jana Kaczmarka przeszedł do pracy w ZZG - INCO w Warszawie na stanowisko dyrektora zespołu produkcji aparatury i mechaniki. Równocześnie angażował się we władzach stowarzyszenia PAX. Po śmierci J. Wejcheniga zakład borykał się z różnymi trudnościami i kłopotami. Stan taki wpłynął na decyzję oddelegowania J. Nowaka do Pyskowic w roku 1980 z pełnomocnictwami obsadzenia kierownictwa zakładu i zrobienia porządku. Przez kolejne kilkanaście miesięcy znów dyrektorował w "INCO". W życiu społeczno politycznym naszego kraju były to czasy trudne. Powstała „Solidarność, nadszedł „stan wojenny”. J. Nowak działał odważnie, ale niekoniunkturalnie. Wychowany w duchu wartości chrześcijańskich i narodowych, zawsze w życiu je realizował bez względu na konsekwencje polityczne. U niego zawsze liczył się człowiek. Po stanie wojennym powrócił do Warszawy do ZZG INCO i PAX - u.  W latach 90. część majątku PAXowskiego oddana została kilku fundacjom: ochrony zabytków, ochrony środowiska, inicjatyw wiejskich i pomocy rodzinie. J. Nowakowi powierzono zadanie zarządzania tą ostatnią. Wydawał pismo "Człowiek" poświęcone problematyce rodziny i ludzi niepełnosprawnych.
   Po przejściu na emeryturę pozostał w Warszawie wrośnięty - jak sam napisał - na siłę w to środowisko, do którego "wżenili się" jego synowie zakładając tu własne rodziny. PAX i ZZG INCO potrafiły także wytworzyć określoną więź, która jest kontynuowana przez "Klub Pietrzaka", Instytut Wydawniczy PAX i Civitas Christiana, w której uczestniczył. W roku 1989 Zenon Komender skierował go do współorganizowania Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę. Był wieloletnim dyrektorem biura tego stowarzyszenia i sekretarzem zarządu głównego, wiceprzewodniczącym ds. weryfikacji i gromadzenia dokumentacji historycznej. Aktywną działalność w stowarzyszeniu, inspirowaną społeczną potrzebą zadośćuczynienia ofiarom wojny prowadził do roku 2000, dopóki pozwalały mu na to siły i zdrowie.
  Od przeszło 20 lat wraz z żoną Stefanią, rodem ze Sporysza, mieszkał w Warszawie. Wychowali pięcioro dzieci i doczekali się 17 ścioro wnuków. Co najmniej  kilka razy w roku odwiedzał rodzinny dom na zboczach Grojca, liczną rodzinę, przyjaciół i znajomych. Za swą pracę zawodową, działalność w ruchu oporu i pracę społeczną odznaczony został wieloma dyplomami i odznaczeniami. Za zasługi dla obronności kraju, dla województwa katowickiego, dla miasta Żywca, medalami: za zasługi dla SPP, TMZŻ, a także Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem AK i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Posiadał też Dyplom Kombatanta RP i stopień podporucznika rezerwy. Kilka lat temu wpisany został do Księgi Zasłużonych dla Miasta Żywca”.   

wtorek, 11 lutego 2014

Następna lekcja narodowa o EDWARDZIE ZAJĄCZKU!

Zapraszamy na następną lekcję narodową, tym razem na temat Edwarda Zajączka - znanego działacza narodowego z okresu międzywojnia działającego w Bielsku-Białej i okolicach.
Wykład poprowadzi Pani Agnieszka Piwar - sekretarz Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarz oraz spadkobierczyni idei narodowej, wnuczka Józefa Nowaka, działacza narodowego z Bielska-Białej i okolic, który wychował się pod okiem Edwarda Zajączka.

Wykład jest wart szczególnej uwagi gdyż, Pani Agnieszka Piwar przedstawi dotąd niepublikowane materiały, pamiętniki z zapisków swojego dziadka oraz zdjęcia.

Wykład odbędzie się 27 lutego - nie bez powodu, bowiem tego dnia przypada 72 rocznica śmierci Edwarda Zajączka, który zginął z rąk hitlerowców w niemieckim obozie Auschwitz.

Wydarzenie rozpocznie się mszą świętą w intencji Zajączka o 18.30 w kościele NSPJ, natomiast sam wykład zacznie się o godzinie 19.30 w krypcie tegoż kościoła.

Informacje na temat Edwarda Zajączka znajdziecie Państwo pod tym linkiem:
http://patriotycznebb.blogspot.com/2013/05/edward-zajaczek.html


tutaj krótki film o Edwardzie Zajączku:
http://www.youtube.com/watch?v=eZDxLhjvzgQ


Organizatorzy:
- Międzyszkolny Klub Historyczny im. Danuty Siedzikówny "Inki"
- Liga Licealna
- Stowarzyszenie Patriotyczne Bielsko - Biała
- Klub Gazety Polskiej Bielsko-Biała

piątek, 7 lutego 2014

Rudolf Ernst Wiesner i jego Jungdeutsche Partei in Polen czyli czarna karta historii Bielska i Białej.

Rudolf Ernst Wiesner urodził się 11 grudnia 1890 roku w Aleksandrowicach na Śląsku Cieszyńskim. Pochodził z rodziny robotniczej. Ukończył liceum w Bielsku i Wydział Budowlany Politechniki w Grazu. W 1922 roku został wybrany na radnego Bielska, którą to funkcję sprawował do wybuchu wojny. W 1935 roku został wiceburmistrzem miasta. W latach 1931–1939 stał na czele Partii Młodoniemieckiej w Polsce (Jungdeutsche Partei in Polen) o jawnie nacjonalistycznym, a później i nazistowskim charakterze. Partia Młodoniemiecka w połowie lat 30 liczyła w Polsce ok. 50 tysięcy członków. Początkowo Jungdeutsche Partei miała charakter lokalny, jednak stopniowo zdobywała wpływy na Górnym Śląsku, a następnie od 1934 r. w Wielkopolsce i na Pomorzu, a od 1935 r. na Wołyniu. Działała głównie wśród młodzieży. Partia miała swoje korzenie w założonej w roku 1921 w Bielsku na Śląsku Cieszyńskim Niemieckim Związku Narodowo-Socjalistycznym dla Polski. Od roku 1930 zmieniła nazwę na Partia Młodoniemiecka w Polsce, dążąc jednocześnie do rozszerzenia swoich wpływów na całą mniejszość niemiecką zamieszkałą na terenie II RP. Celem partii była monopolizacja sceny politycznej w środowisku Niemców zamieszkałych w Polsce i w tym celu zwalczała ona inne niemieckie organizacje i partie, starając się je wchłonąć. W połowie lat 30 JDP stała się główną ogólnokrajową prohitlerowską partią polityczną mniejszości niemieckiej w Polsce opartą na ideologii
narodowego socjalizmu. Stanowiła „polską odmianę NSDAP” zarówno pod względem programowym, jak i metod działania. Organizacyjnie JDP, podobnie jak inne niemieckie organizacje w przedwojennej Polsce, podlegała Hauptamt Volksdeutsche Mittelstelle zwanej w skrócie VoMI kierowanej przez obergruppenführera SS Wernera Lorenza. Członkowie organizacji mieli jednolite stroje noszone przy uroczystych okazjach, które składały się z krótkich czarnych spodni, białych koszul, czarnych krawatów i wysokich butów. Na ramiona zakładano czerwone opaski z białym kołem i napisem "JdP" w środku.  Już w pierwszej połowie lat 30-tych istniał ściśle określony ceremoniał spotkań
z Wiesnerem. Kiedy wchodził na salę, witano go okrzykiem: "Heil unserem Führer!" ("Cześć naszemu wodzowi!"). Podnoszono w górę prawe ręce. Potem śpiewano hymn partyjny - "Jungdeutsche marschiert" ("Młodzi Niemcy maszerują"). Sale były zwykle dekorowane zielenią oraz czerwonymi sztandarami JdP. W centralnym punkcie na zjazdach partyjnych wieszano obok siebie, czarną swastykę i polską flagę narodową. Członkowie JDP prowadzili agresywną i niewybredną propagandę antypolską, tworzyli własne bojówki i oddziały szturmowe, które prowokowały bójki oraz stosowały zastraszanie przeciwników. W latach 1938-1939 partia wysuwała żądania autonomii dla Niemców w granicach II RP.
    Tuż przed wojna członkowie JDP byli zaangażowani w działalność V kolumny hitlerowskiej w Polsce. Od marca 1939 roku Bojówki JDP prowadziły praktycznie regularne szkolenie paramilitarne. Ludność niemiecka, podobnie jak w
innych miastach województwa śląskiego, zaczęła organizować dywersyjne bojówki zwane Freikorps Ebbinghaus. Freikorps Bielitz liczył 214 osób. W maju 1939r. z inicjatywy Rudolfa  Wiesnera,  zaczęto tworzyć Freikorps der Gewerkschaft Deutscher Arbeiter. W Bielsku utworzono – Ortsgruppe Bielitz. Ponad połowę osób wstępujących do Freikorpsu stanowili członkowie JdP. Do zadań Freikorpsu przed rozpoczęciem działań wojennych należało gromadzenie broni i prowadzenie szkolenia wojskowego oraz organizowanie akcji prowokacyjnych. Natomiast po rozpoczęciu wojny Freikorps miał zabezpieczać przed zniszczeniem obiekty przemysłowe, drogi i mosty oraz inicjować starcia z polskim wojskiem.  W dniach 15 i 16 sierpnia 1939 r. w Województwie Ślaskim policja zatrzymała 360 Niemców podejrzanych o działalność dywersyjna. Przeprowadzono 435 rewizji, znaleziono bron i amunicje. Wśród aresztowanych był senator Rudolf Wiesner. 17 sierpnia 1939 r. wypuszczono Wiesnera, dzięki immunitetowi. Zwolniony , uciekł do Wolnego Miasta Gdańska. W Bielsku aresztowania dywersantów uniemożliwiły wysadzenie w powietrze  siedziby Zarządu Głównego JdP w Bielsku przy ul. Cieszyńskiej 24 oraz willi Rudolfa Wiesnera przy ul. Sobieskiego 64. Planowano wysadzić księgarnie volksdeutscha Hohn w Bielsku przy ul. Jagiellońskiej, biuro niemieckiej gazety „Aufbruch”. Doszło jednak do eksplozji materiałów wybuchowych, przechowywanych w pięciu walizkach w pomieszczeniach należących do jednego z zamachowców – Wiktora Köninga z Białej koło Bielska (28 sierpnia o godz. 2 nad ranem) 2 września rozkaz
rozpoczęcia ataku bojówkom JDP  wydał Ernest Lanz. Atak miał na celu dezorganizację odwrotu polskich żołnierzy. Ostrzeliwano i obrzucono granatami wycofujące się wojska polskie i ludność cywilną. Bojówki niemieckie znajdowały się w zamku Sułkowskich, przy redakcji Jungdeutsche Partei „Der Aufbruch” na ul. Celnej, jak w hotelu i restauracji Baura. Wojsko Polskie ostrzelane zostało również z budynku róg Sobieskiego i  Wyspiańskiego, podobno też z okolicy Bielskiego Syjonu. Gen. Józef Kustroń wydał rozkaz zlikwidowania dywersji dowódcy 4 PSP ppłk Bronisławowi Warzybokowi. Dywersja ta została stłumiona przez 21 Dywizję Piechoty Górskiej gen. Józefa Kustronia i I Ochotniczy Batalion Powstańców Bielskich. Bojówkarze Ernesta Lanza najdłużej stawiali opór. Zatrzymanych z bronią w ręku hitlerowców  rozstrzelano. Niemiecka dywersja nie zdołała zdezorganizować odwrotu.  Po  połączeniu Bielska i Białej JDP przestała istnieć. W czasie okupacji Rudolf Ernst Wiesner pełnił funkcję burmistrza połączonych miast Bielska i Białej. Hans Frank powołał go do administracji Generalnego Gubernatorstwa. W latach 1940–1945 zasiadał w Reichstagu. Po 1945 zamieszkał na terenie RFN. Zmarł  14 czerwca 1974 we Fritzlar w Hesji. 


 Członkowie Partii Jungdeutsche salutują podczas słuchania mowy radiowego przez Adolfa Hitlera.

 Chór dziewcząt śpiewa podczas spotkania Partii Jungdeutsche.

 legitymacja członkowska  Jungdeutsche Partei für Polen.
 Organ prasowy JDP „Das Freie Wort” wydawany Bielsku.


 Ludzie biorący udział w posiedzeniu Stron Jungdeutsche.

 Karol Grunberg, Nazi-Front Schleisen. Niemieckie organizacje polityczne w woj. śląskim w latach 1933-1939, Katowice.

czwartek, 6 lutego 2014

Kolejny Marsz Żołnierzy Wyklętych 1 marca w Bielsku-Białej!!

Zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w kolejnym
 MARSZU ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH W BIELSKU-BIAŁEJ! 

Marsz odbędzie się 1 marca i ruszy o godzinie 17.00 z Placu Opatrzności Bożej przy kościele w Białej. Zakończy się Mszą Świętą w kościele NSPJ przy dworcu pks. 

" Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy..."

ORGANIZATORZY:
- Narodowe Siły Zbrojne
- Biuro Poselskie Stanisława Pięty
- Klub Gazety Polskiej Bielsko-Biała
- Klub Patriotyczny im. por. Antoniego Bieguna '' Sztubaka''
- Stowarzyszenie Patriotyczne Bielsko - Biała
- Liga Licealna 


Serdecznie zapraszamy! 

 

środa, 5 lutego 2014

Zamieszki anty niemieckie w 1938 roku

We wrześniu 1938 roku w Polsce wybuchły rozruchy antyniemieckie. Zaczęło się od wieści, iż w Gdańsku Niemcy rzucili polskich kolejarzy pod pociąg. Wówczas w Bielsku-Białej Młodzież Powstańcza  przy ZPŚ, który  miał swoją świetlicę na "strzelnicy" wyszła na miasto. Prowadził ją powstaniec-inwalida chodzący o kulach.  Młodzież postawiła go na masce autobusu stojącego na placu Chrobrego, skąd zaczął przemawiać do ludzi. Jego przemówienie zgromadziło mnóstwo osób oraz  odśpiewano Hymn Polski i "Rotę". Pozniej zaczął się atak na niemieckie sklepy. Ze szczególną zajadłością zaatakowano księgarnie braci Hohn na placu Smolki, z której wyciągnięto wszystkie niemieckie książki, a następnie je podpalono. W końcu wybuchł pożar samej księgarni. Oficjalnym powodem akcji było wystawienie w witrynie przez właścicieli popiersia Hitlera. Faktycznym powodem akcji  była planowana akcja zjazdu  Jungdeutsche Parti planowanego na 4 września. Rozruchy trwały 3-4 dni. Podpalono szereg sklepów,  a nawet rozbito niemiecka szkołę. Na ulicach  atakowano każdą osobę  mówiąca po niemiecku. Dochodziło do walk z policja konną  m.in na ulicy Cieszyńskiej . Ówczesny przywódca bielskich Niemców, senator Wiesner uciekł z miasta, a jego willi przy ulicy Sobieskiego  przez cały czas rozruchów  pilnowała polska policja m.in z Katowic.

                                            Na zdjęciu zniszczona Jungdeutschowska księgarnia braci Hohn.


wtorek, 4 lutego 2014

Spotkanie z Ks. prof. dr hab. Dariuszem Oko w Bielsku-Białej

4 marca w Bielsku-Białej odbędzie się wykład, który poprowadzi znany wszystkim Ks. prof. dr hab. Dariusz Oko. Przyjedzie do nas, by porozmawiać i powiedzieć kilka słów o ideologii gender. 
 
Spotkanie odbędzie się w sali NOTu (obok Prezydenta) o godzinie 18.00 
 

Prosimy o przybycie odpowiednio wcześniej by zająć sobie miejsca, podejrzewamy, że spotkanie przyciągnie wielu mieszkańców Bielska-Białej i okolic.


wydarzenie na facebooku: https://www.facebook.com/events/588179851267572/?ref=2&ref_dashboard_filter=upcoming

Kolejna lekcja narodowa przed nami!

Zapraszamy wszystkich na kolejną lekcję narodową, którą poprowadzi mgr Krzysztof Chodorowski, znany i lubiany historyk uczący w I LO im. Mikołaja Kopernika.

Temat lekcji to: Romuald Traugutt - ostatni dyktator powstania styczniowego
Wykład odbędzie się 17 lutego w Zespole Szkół Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego o godzinie 18.00