poniedziałek, 1 września 2014

Bielsko i Biała w czasie II Wojna Światowa

W kampanii wrześniowej 1939 roku mieszkańcy Bielska i Białej  złożyli ogromną daninę krwi i życia na ołtarzu walczącej Ojczyzny. Pierwszy poległ 4 IX 1939r. Zygmunt Reimschűssel, w nierównej walce swojego plutonu z 3 pułku Strzelców Podhalańskich stoczonej pod Rajskiem k. Oświęcimia z niemieckimi oddziałami zmechanizowanymi. Spalony w swoim czołgu zginął pod Pacanowem 9 IX 1939r. porucznik Władysław Rappé. Następnego dnia w obronie Polski padł podchorąży Alojzy Wróbel w walkach swojego, 3 pułku Strzelców Podhalańskich pod Wietrzychowicami. Ten sam los spotkał zaledwie 19-letniego podchorążego Władysława Maśkę pod Birczą koło Przemyśla. 15 IX 1939 roku broniąc swojego stanowiska do ostatniego naboju, poległ podchorąży Romuald Markiewicz. Spośród mieszkańców Bielska najwyższą ofiarę w obronie Polski przed najeźdźcami w 1939 roku złożyli jeszcze: Tadeusz Basilides, Lesław Czarnecki, Ferdynand Grabowski, Emil Janica, Józef Jastrzębski, Rudolf Kőnig, Adolf Krygiel, Wiktor Migdał, Jan Matuszkiewicz, Emil Paszek, Antoni Tomasik, Władysław Wyrwalski, Adolf Zuber.
 Twórcą pierwszej tajnej organizacji był kpt. rez. Edward Zajączek Wolf - przedwojenny prezes okręgu Stronnictwa Narodowego. Przystąpił on końcem października 1939 roku do tworzenia
sprzysiężenia polityczno- wojskowego. Wśród pierwszych zaprzysiężonych 19 IX 1939r. konspiratorów był phm Józef Drożdż. Odnawianie stałych kontaktów spowodowało, że wśród następnych członków organizacji byli inni uczniowie gimnazjum polskiego oraz liczni członkowie  SN. Kazimierz Sumper, Bolesław Żarnowski, Erwin Czaja, Franciszek Smolarek, Paweł Pinczer i Kazimierz Sułkowski. Większość z nich znalazła się w podziemiu dzięki swojemu profesorowi kpt. rez. Henrykowi Boryczce p.s. Doktor Adam, Jarema, który był członkiem sztabu kpt. Zajączka. Boryczka jako wieloletni nauczyciel wychowania fizycznego w gimnazjum im. Piłsudskiego znał uczniów i wiedział komu zaufać. W ten sposób powstały zalążki Narodowej Organizacji Wojskowej, która została podporządkowana w lutym 1940 roku do Związku Walki Zbrojnej. Od 14 II 1942 roku ZWZ nosił nazwę Armia Krajowa. Wielka energia kpt. Boryczki, który pełnił funkcje komendanta obwodu bielskiego ZWZ, spowodowała powstanie 10 placówek w Bielsku - Białej, Międzybrodziu, Kobiernicach, Kętach, Dankowicach, Bestwinie, Kaniowie, Chybiu i Strumieniu. Po licznych aresztowaniach i zawodzie, jakim była klęska Francji w 1940 roku, Boryczka w roku 1941 zaczął odtwarzać konspirację. Doszło do utworzenia nowych placówek ZWZ w Ligocie, Zabrzegu, Żebraczy i Dziedzicach. U Doktora Adama co tydzień odbywały się odprawy, które czasami pod pozorem wycieczek organizowano w górach. O zjednoczeniu narodu wobec agresorów i okupantów najlepiej świadczył fakt, że Boryczka - dawny legionista współpracował i współtworzył konspirację z endekami. Wprowadzenie do sztabu inspektoratu Bielska ppor. rez. Stanisława Dembowicza okazało się tragicznym faktem. Był on bowiem agentem gestapo. Prawdopodobnie aresztowany w grudniu 1940r. i torturowany załamał się w śledztwie. Działania Dembowicza doprowadziły do aresztowania 21 IX 1942r. kpt.
Henryka Boryczki i jego uczniów: pchr. Erwina Czai (adiutant inspektora), ppor. Pawła Pinczera (członek komendy obwodu) i Rudolfa Bylicy. W ręce Niemców dostał się także Zbigniew Boryczka - syn Jaremy, dawniej uczeń gimnazjum polskiego. Wcześniej bo 18 XII 1940 r. został aresztowany Józef Dróżdż - więziony do końca wojny m. in. w Auschwitz i Gusen. Kpt. H. Boryczka, Erwin Czaja, Rudolf Bylica i Paweł Pinczer zginęli rozstrzelani w 1942r. w Mysłowicach. Zbigniew Boryczka został w tym samym roku rozstrzelany w Auschwitz. Wielki heroizm wykazał również prof. Franciszek Żmuda - przedwojenny zastępca dyrektora. Ten weteran i Korpusu Polskiego w Rosji (dowódca gen. Józef Dowbór - Muśnicki) i uczestnik wojny bolszewickiej 1920r. znalazł się w czasie okupacji w rodzinnym Tarnowie. Tam pracował w konspiracji niepodległościowej wydając ulotki. W październiku 1940r. został aresztowany wraz z trzema braćmi, na skutek denuncjacji. Gestapo identyfikowało go z ówczesnym komendantem ZWZ gen. Michałem Tokarzewskim - Karaszewiczem, przez co zadawano prof. Żmudzie jeszcze większe katusze. Śledztwo nie przyniosło żadnych ustaleń. Aresztant pytany dlaczego wydawał nielegalne pisma ze stoickim spokojem odpowiadał: “Chciałem podtrzymać ducha w społeczeństwie polskim”. 5 IV 1941 roku gestapo wywiozło go do Auschwitz, gdzie zmarł po kilku miesiącach. Należący do elity społecznej nauczyciele i wychowawcy byli poddani wyjątkowemu terrorowi. Wielu z nich trafiało do obozów koncentracyjnych. Przeżyli nieliczni. W 1940 r. w Mauthansen - Gusen zginął prof. Adam Staszko. Rok 1942 przyniósł kolejne ofiary. Wtedy to zamęczeni zostali dyr. Marian Zając i prof. Józef Hess w Auschwitz oraz prof. Mojżesz Zipper w Bełżcu. W obozie w Siemianowicach 7 X 1942 r. zmarł pierwszy dyrektor gimnazjum polskiego - Franciszek Wojnar. Aresztowany w czerwcu 1941 roku w Krakowie za udział w ZWZ - AK porf. Herbert Puszer umieszczony był początkowo w osławionym więzieniu na Montelupich. W styczniu 1942r. wywieziony do Auschwitz, zmarł w obozie 4 III 1942r. Podobny scenariusz miał miejsce w przypadku prof. Kazimierza Maroszka. Aresztowało go w Krakowie w 1941r. gestapo. Powodem była praca dla państwa podziemnego w strukturach ZWZ - AK. Wysłany przez Niemców do Auschwitz, a później do Mauthausen - Gusen prof. Maroszek zginął 26 III 1943r. W tym samy obozie i w tym samym roku zamęczony został prof. Kazimierz Kozioł. W obozie koncentracyjnym w Dachau w 1945r. zginął prof. Teofil Michalik. W obozach koncentracyjnych i więzieniach niemieckich przebywał także prof. Jan Musiał, ale on przeżył pozostając świadkiem męczeństwa wielu innych. Ofiarami lagrów i gett byli także pomordowani uczniowie: w roku 1941 - Emil Bania w Auschwitz, Jan Brandewein w Bochni, Artur Gerard w Auschwitz, Salcia Kaczkówna i Herta Kohnówna w Bochni, Tadeusz Sikora w Auschwitz; w roku 1942 - Artur Berger koło Janowa, ks. Erwin Duda w Dachau (3 lutego) Stanisław Kleczka w Auschwitz (26 czerwca - pojmany za pracę w ZWZ - AK), Zygmunt Lunenfeld w Bochni, Irena Schmerzlerówna - w Bełżcu, Francisze Wanat w Mauthausen ; w roku 1943 - Henryk Hoffman w Auschwitz, Władysław Machlewski w Mauthausen, Teodor Niemczyk i Stefan Zuber w Dachau, Erwin Staroń - w obozie jenieckim; w roku 1944 - Jerzy Furs w Auschwitz (aresztowany za przynależność do AK), Jakub Korczyk w trakcie ewakuacji więźniów z Hamburga (aresztowany w Kielcach za przynależność do AK), Franciszek Lenczewski w Rawiczu, Emmanuel Prewer ścięty w Brandenburgu, Jerzy Stanowski w Gross - Rosen (aresztowany jako członek AK), Tadeusz Sumper w Auschwitz. W egzekucjach pozbawieni życia zostali następujący wychowankowie Polskiego Gimnazjum z Bielska: Roman Gorączko pod Krakowem (1943), Adam Lankosz i Jan Styka w Krakowie (1942), Leopold Leśniara w Cieszynie (20 III 1942r.). Ten ostatni pomimo tortur nie wydał kolegów i za to zginął na szubienicy. Za pracę w AK zostali straceni: Benedykt Przybytek (1943), Zenon Słaby we Wrocławiu (1942), Karol Warmus w Katowicach (13 VI 1943r.) i Czesław Fyda w Rytrze (1942). Olbrzymia tragedia spotkała najwybitniejszego międzywojennego dyrektora szkoły - Jana Szajtera. Wojna zabrała oboje jego dzieci, nota bene wcześniej uczniów bielskiej placówki. Syn Roman, student Politechniki Lwowskiej, został zamordowany przez Niemców 18 VII 1941 roku pod Podhajcami. Córka Helena zginęła z mężem w masowej egzekucji w Augustowie 15 VII 1943r. W trakcie działań partyzanckich i dywersyjnych ginęli także żołnierze Armii Krajowej - dawniej uczniowie gimnazjum nr 861. Syn przedostatniego komendanta garnizonu bielskiego gen. bryg. Wacława Przeździeckiego ppor. Janusz Przeździecki wziął udział w kampanii wrześniowej walcząc w ramach 13 Dywizjonu Artylerii Konnej. Od października 1939r. działał w konspiracji w Warszawie. W 1943r. wpadł w ręce gestapo w czasie tajnego zebrania AK. Potwornie torturowany w Alei Szucha skonał 26 VI 1943r. W bitwie pod Zaryszynem polegli obok siebie dwaj koledzy gimnazjalni: Henryk Czecz ps. “Lasek” i Oskar Rydziński. Brat “Laska” - Karol Czecz ps. Baca zginął pod Sidziną 7 IX 1944r. W rodzinnych stronach, w okolicach Sanoka, walczył w oddziale Armii Krajowej i poległ w 1944r. Adam Soczek. W tajnej, konspiracyjnej drużynie harcerskiej “Orla Brać” działał Bolesław Żarnowski. Stała się ona fundamentem Szarych Szeregów funkcjonujących na terenie Białej. W 1942 r. dh Żarnowski zgłosił się na ochotnika do zbadania możliwości przejścia przez Szwajcarię. Niestety na granicy austriacko - szwajcarskiej został aresztowany i zastrzelony. 
    Klęska w kampanii wrześniowej nie zabiła w narodzie polskim nadziei na szybkie odzyskanie niepodległości. Przez “zieloną granicę” - Słowację, Węgry, Bałkany lub Włochy młodzi Polacy przedzierali się do tworzonej we Francji armii. Ci którym się udała wzięli udział w kampanii francuskiej, walcząc m. in. w szeregach 1 Dywizji Grenadierów i 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Tam też polała się polska, bielska krew. Pod Freising poległ Antoni Mojżesz. Na froncie francuskim zginęli także Mojżesz Grűnberg i Stefan Michnik. 
  Rok 1940 to także czas wielkiej zbrodni, jakiej dokonały na polskich oficerach formacje sowieckiej NKWD. Nad dołami Katynia stanęli bielscy absolwenci polskiego gimnazjum: Franciszek Luranc i pchor. Stefan Sułkowski. 
  Jeszcze w 1940r. rozpoczęły się walki lotnicze nad wyspami Brytyjskimi. Zapoczątkowała je słynna bitwa o Anglię. i tam walczyli polscy lotnicy. Broniąc brytyjskiego nieba zginęli w 1943r. Jan Talik i Karol Dindorf, a w 1944r. Euzebiusz Przybytek. 

   Mieszkańców Bielska i Białej nie zabrakło także na frontach wojny morskiej. Na słynnym okręcie ORP Orkan, chroniącym konwoje na północy, pływał Eugeniusz Woźnicki. To na pokładzie tej jednostki przewiezione zostało z Gibraltaru do Londynu ciało gen. Władysława Sikorskiego. Orkan, a wraz z nim Eugeniusz Woźnicki zatonął na Morzu Północnym w październiku 1943r. trafiony torpedą U-boota. Nie lada wyczynu dokonał Stanisław Pudełko. Wiosną 1940r. wraz z 12-oma kolegami przeszedł Masyw Babiogórski i przez Słowację i Węgry dostał się na Bałkany i dalej do Syrii. Tam zaciągnął się do formujących się wojsk polskich. Przeszedł cały szlak bojowy 1 Samodzielnej Brygady Karpackiej w Afryce. Potem już w ramach II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa walczył w 1943r. na Sycylii i w 1944r. pod Monte Cassino. Niestety poległ u progu pokoju, 29 VI 1944r. w Fermo niedaleko Ankony. Został pochowany na polskim cmentarzu wojennym w Loretto. Ppor. Pudełko był odznaczony m. in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Monte Cassino, Gwiazdą za Wojnę i Gwiazdą Afryki. Równie burzliwy los wojenny spotkał Władysława Kłaptocza. Młody podchorąży 4 pułku strzelców pieszych w 1940r. bronił Francji w szeregach 1 Dywizji Grenadierów. Po klęsce w czerwcu 1940r. dostał się do niewoli niemieckiej, skąd uciekł przez Hiszpanię, Portugalię i Gibraltar do Anglii. Na Wyspach Brytyjskich wstąpił do 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Po wylądowaniu aliantów w Normandii w czerwcu 1944r. pchor. Kłaptocz walczył z Niemcami we Francji, Belgii i Holandii. Jako porucznik, na czele kampanii poległ nad rzeką Maas w 1944r. i został pochowany w Denhaut w Holandii. Nie zabrakło też mieszkańców tego regionu na froncie wschodnim w walkach i Korpusu Polskiego, organizowanego przez Zygmunta Berlinga. W bitwie pod Lenino w X 1943r. zginęli Otto Feliks i Adolf Levenberg. Pod Smoleńskiem poległ Jan Brandwein, a w dalszych walkach Ludwik Rolnicki. W latach II wojny światowej zginęli lub zostali zamordowani w obozach koncentracyjnych, miejscach kaźni i prześladowań, lub w innych nie ustalonych okolicznościach: Gerhard Barbag, Edward Berger, Jakub Birbaum, Bronisław Birtus, Adolf Bitter, Jan Eisbenschűtz, Abraham Ender, Artur Glaser, Hugon Goldstein, Leopold Gross, Wolf Gross, Georg Gűnther, Oskar Hilfstein, Józef Klein, Izydor Knopf, Edmund Kohn, ks. Rudolf Reichstein, Egon Rosental, Józef Ryżewski, Izaak Sternlicht, Jarosław Strujski, Alojzy Stusek, Franciszek Śliwa, Emil Vorschira i Józef Wassekrug. Żadna z tych ofiar nie poszła na marne. Z ich krwi i męczeństwa nasza wolność powstała jak głosi napis na tablicy pamiątkowej umieszczonej w hollu i Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika w Bielsku - Białej, którą odsłonięto w 1958r.
                                                                                                         Na podstawie kopernik.bielsko.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz