sobota, 22 lutego 2014

Józef Nowak - Działacz Stronnictwa Narodowego, po wojnie Stowarzyszenia PAX, członek Rady Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego, oddany sprawie Polski społecznik.

  Urodził się 3 marca 1920 roku w Bystrej,  jako syn Michała i Katarzyny  z Caputów. Ojciec Józefa, Michał  Nowak  z zawodu robotnik kolejowy, pracował w węźle PKP w Żywcu. Matka trudniła się prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowywaniem dzieci. Józef Nowak był najstarszym z ośmiorga rodzeństwa. Dzieci wyrastały w atmosferze kultywowania tradycji rodzinnych, obrzędów i zwyczajów tego zakątka ziemi żywieckiej . W gimnazjum Józef Nowak zaangażował się w pracę prężnie działającego szkolnego koła krajoznawczego, którego wieloletnią opiekunką była prof. Jadwiga Bartoszewiczówna. W latach 1935 do 1938 był prezesem tego koła. W 1938 roku J. Nowak opublikował w "Groniach" wyniki swoich badań etnograficznych - artykuły: "Z medycyny ludowej w Żywieckiem", "Wyobrażenia astronomiczne ludu żywieckiego", i  "Przepowiednie pogody, dobrego roku, urodzaju według świętych pańskich w okresie zimowym". Gimnazjalne przygody z folklorem i Żywiecczyzną zostały przerwane na pewien czas po zdaniu matury w 1938 r. Sam wspomina, że: "Po zdaniu matury nie przyjąłem nęcącej propozycji od profesora Kazimierza Dobrowolskiego podjęcia studiów etnograficznych na UJ. Za namową prof. T. Pawłowicza, u którego byłem dobrym uczniem z matematyki, wybrałem kierunek studiów na politechnice. Na politechnikę do Lwowa zostałem niejako wywianowany przez prof. Pawłowicza i prof. Bartoszewiczówną. Prof. Pawłowicz przeznaczył swoją miesięczną pensję na moje zainstalowanie się we Lwowie i opłatę pierwszego czesnego na politechnice. Na Politechnice Lwowskiej w roku akademickim 1938/39 ukończył pierwszy rok studiów  na wydziale mechanicznym.
   Od 7 września 1939 r. brał udział w ochotniczej obronie Lwowa w ramach legii Akademickiej. Po zajęciu Lwowa przez Armię Radziecką, utraciwszy cały swój studencki ekwipunek, wrócił w rodzinne strony do Żywca wraz z ojcem.
 W stronach rodzinnych już w grudniu 1939 r. związał się z organizowanym w terenie konspiracyjnym ruchem oporu przeciwko okupacji niemieckiej. Był bliskim współpracownikiem Edwarda Zajączka – znanego na tym terenie działacza Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa Narodowego. Brał udział w działalności Tajnej Organizacji Wojskowej (TOW) i Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) oraz „Ojczyzny” na terenie obszaru bielskiego, obejmującego powiaty: bielski, bialski, żywiecki, oświęcimski, chrzanowski i wadowicki. Miał kontakty – jako łącznik – z pierwszym sztabem władzy konspiracyjnej na tym obszarze, legitymującym się oparciem o rząd gen. Władysława Sikorskiego. W skład tego sztabu oprócz Zajączka wchodzili: kpt. Henryk Boryczko i profesorowie: Franciszek Hess, Jerzy Ferens i Jan Zamorski (ukrywany w Sporyszu były poseł, wybitny działacz Narodowej Demokracji). W Żywcu współdziałał z ks. Stanisławę Słonką (w Zabłociu), kpt. Wenancjuszem Zychem (Szary) i kpt. Antonim Płanikiem – (Lech, Roman). Z polecenia Zajączka i ks. St. Słonki utrzymywał kontakty z księżmi mającymi powiązania z działalnością patriotyczną „Ojczyzny”. Poza wymienionymi zadaniami łącznika, głównym zadaniem J. Nowaka było organizowanie pionu młodzieżowego „Ojczyzny” na terenie całego obszaru; występował pod pseudonimem „Wiesław” i „Zawirski”. Zadania tego pionu obejmowały prowadzenie kształcenia, organizowanie samokształcenia na poziomie szkoły średniej, prowadzenie informacji o sytuacji wojennej i politycznej, kolportowanie prasy podziemnej, przygotowywanie młodzieży do walki zbrojnej z okupantem, dbanie o moralny i intelektualny rozwój młodzieży, przeciwdziałanie zdradzie narodowej i wyniszczaniu biologicznemu społeczeństwa polskiego. W pionie młodzieżowym obowiązywał czwórkowy system organizacyjny (1 + 4). Zorganizowana "czwórka" miała organizować następną "czwórkę" itd. W skład kierowniczej "czwórki" młodzieżowej na powiat (obwód) żywiecki wchodzili: Jan Mituś - "Roman", Feliks Cholewa "Skała", Jan Kumorek i Aleksander Sulicki "Aleksander" i Leszek Bukojemski (Lucjan” i Franciszek Witkowski. Kierownikiem pionu młodzieżowego i tajnego nauczania w powiecie żywieckim  był Jan Mituś. Ważną rolę w pionie młodzieżowym „Ojczyzny” odegrał Wiktor Kęsek z Wadowic (student UJ, ps. Wit Gosiewski), który po aresztowaniu przez gestapo E. Zajączka i jego śmierci w KL- Auschwitz (28 II 1942 r.), a następnie aresztowaniu J. Nowaka, przejął działalność konspiracyjną na terenie całego obszaru,jako „Piotr”. Organizacja młodzieżowa została wcielona do Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW), a następnie scalona z Armią Krajową.
  28 czerwca 1941 roku J. Nowak został aresztowany, w ramach "Akcji Schmelt" (aresztowanie Żydów i Polaków nie zarejestrowanych w Arbeitsamtach) i osadzony w obozie pracy przymusowej "Zwangsarbeitslager". Przebywał początkowo na Dolnym Śląsku w miejscowościach Klein Mangersdorf koło Falkenberg oraz w Rattwitz koło Wrocławia, a od maja 1942 w Oświęcimiu -Monowicach (Zwangs –arbeitslager 50)  W obozie oświęcimskim prowadził działalność konspiracyjną. J. Nowak, jak pisze w swojej relacji Leszek Bukojemski "należał do wybitnych organizatorów podziemia w okręgu śląskim."
  Po wyzwoleniu Oświęcimia wrócił na Grojec do Żywca. Gdy nadeszła odpowiednia pora, z profesorami: T. Pawłowiczem, W. Augustynowiczem, J. Zamorskim, H. Podkulską brał udział w uruchamianiu nauki w gimnazjum, w którym został zatrudniony na stanowisku nauczyciela matematyki. Gdy padło hasło utworzenia na Ziemiach Odzyskanych pierwszej polskiej uczelni - Politechniki Śląskiej w Gliwicach, wraz z innymi kolegami studentami stał się jednym z pierwszych studentów i znaczącym współorganizatorem zarazem. Środowiska studenckie penetrowane były przez UB. Próby wciągnięcia go do pracy w uczelnianych kołach Związku Walki Młodych (ZWM), OMTUR czy „Wici” nie dały rezultatu. Wychowany w szkołach Romana Dmowskiego i Edwarda Zajączka, nie przystawał do nowej rzeczywistości. Mimo uzyskiwania celujących wyników w nauce, wysokiej oceny kadry nauczajacej, znaczącego prestiżu w środowisku uczelni, w dniu 28 maja  1946 r. po wizycie w Gliwicach Stanisława Mikołajczyka, któremu studenci zgotowali ostentacyjne powitanie  został aresztowany i w dwóch procesach skazany za nieujawnienie przynależności do NOW - AK, Młodzieży Wszechpolskiej i SN,   na 8 lat więzienia. Przebywał w więzieniu od maja 1946 do marca 1951 w Katowicach, Wronkach i Krakowie. 8 marca 1951 wyszedł na wolność z piętnem „wroga ludu” i znów powrócił do rodzinnego domu na Grojcu.
   W czerwcu 1951 r. zawarł związek małżeński z działaczką harcerską i AK, Stefanią Elsenbahn ze Sporysza, także więźniarką, która jako sanitariuszka  więziennej izby chorych w Katowicach opiekowała się nim w czasie choroby -.Ślub odbył się na Jasnej Górze w Częstochowie w otoczeniu krewnych i przyjaciół. Pracując na utrzymanie rodziny, ukończył przerwane studia w trybie zaocznym, uzyskując tytuł mgra inż. Technologa budowy maszyn ze specjalnością budowy aparatury pomiarowej. Pracował w "INCO". W latach 60. Zjednoczone Zespoły Gospodarcze „INCO” przejęły produkcję aparatury do miernictwa elektrycznego od Zakładu prof. E. Romera. Zakłady "INCO" podporządkowane były stowarzyszeniu "PAX na czele, którego stał Bolesław Piasecki. Powstał Zakład Aparatury Pomiarowej i Automatyki Przemysłowej" pod patronatem "INCO"., a Józef Nowak stał się jego organizatorem, a następnie dyrektorem. W roku 1971 J. Nowak powołany został na stanowisko dyrektora departamentu produkcji i wyposażenia w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego i techniki. Funkcję dyrektora INCO w Pyskowicach objął Józef Wejchenig.Oznaczało to przeniesienie się do Warszawy wraz z rodziną (żoną i pięciorgiem dzieci). Zamieszkał w domku jednorodzinnym przy ul. Godebskiego 16. Nadzorował zakłady naukowe i doświadczalne aparatury pomiarowej na wyższych uczelniach w Polsce. Uczestniczył w delegacjach służbowych  do Niemiec, Belgii, ZSRR i Czechosłowacji. Uczestniczył w licznych wystawach, sympozjach i konferencjach międzynarodowych, które dotyczyły rozwoju szkolnictwa wyższego w krajach RWPG. Po odwołaniu z funkcji ministra Jana Kaczmarka przeszedł do pracy w ZZG - INCO w Warszawie na stanowisko dyrektora zespołu produkcji aparatury i mechaniki. Równocześnie angażował się we władzach stowarzyszenia PAX. Po śmierci J. Wejcheniga zakład borykał się z różnymi trudnościami i kłopotami. Stan taki wpłynął na decyzję oddelegowania J. Nowaka do Pyskowic w roku 1980 z pełnomocnictwami obsadzenia kierownictwa zakładu i zrobienia porządku. Przez kolejne kilkanaście miesięcy znów dyrektorował w "INCO". W życiu społeczno politycznym naszego kraju były to czasy trudne. Powstała „Solidarność, nadszedł „stan wojenny”. J. Nowak działał odważnie, ale niekoniunkturalnie. Wychowany w duchu wartości chrześcijańskich i narodowych, zawsze w życiu je realizował bez względu na konsekwencje polityczne. U niego zawsze liczył się człowiek. Po stanie wojennym powrócił do Warszawy do ZZG INCO i PAX - u.  W latach 90. część majątku PAXowskiego oddana została kilku fundacjom: ochrony zabytków, ochrony środowiska, inicjatyw wiejskich i pomocy rodzinie. J. Nowakowi powierzono zadanie zarządzania tą ostatnią. Wydawał pismo "Człowiek" poświęcone problematyce rodziny i ludzi niepełnosprawnych.
   Po przejściu na emeryturę pozostał w Warszawie wrośnięty - jak sam napisał - na siłę w to środowisko, do którego "wżenili się" jego synowie zakładając tu własne rodziny. PAX i ZZG INCO potrafiły także wytworzyć określoną więź, która jest kontynuowana przez "Klub Pietrzaka", Instytut Wydawniczy PAX i Civitas Christiana, w której uczestniczył. W roku 1989 Zenon Komender skierował go do współorganizowania Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę. Był wieloletnim dyrektorem biura tego stowarzyszenia i sekretarzem zarządu głównego, wiceprzewodniczącym ds. weryfikacji i gromadzenia dokumentacji historycznej. Aktywną działalność w stowarzyszeniu, inspirowaną społeczną potrzebą zadośćuczynienia ofiarom wojny prowadził do roku 2000, dopóki pozwalały mu na to siły i zdrowie.
  Od przeszło 20 lat wraz z żoną Stefanią, rodem ze Sporysza, mieszkał w Warszawie. Wychowali pięcioro dzieci i doczekali się 17 ścioro wnuków. Co najmniej  kilka razy w roku odwiedzał rodzinny dom na zboczach Grojca, liczną rodzinę, przyjaciół i znajomych. Za swą pracę zawodową, działalność w ruchu oporu i pracę społeczną odznaczony został wieloma dyplomami i odznaczeniami. Za zasługi dla obronności kraju, dla województwa katowickiego, dla miasta Żywca, medalami: za zasługi dla SPP, TMZŻ, a także Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem AK i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Posiadał też Dyplom Kombatanta RP i stopień podporucznika rezerwy. Kilka lat temu wpisany został do Księgi Zasłużonych dla Miasta Żywca”.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz