wtorek, 16 lipca 2013

Huzarzy Śmierci w roku 1920

W sierpniu mija 93. rocznica „cudu nad Wisłą”. W operacji tej, o czym nie wszyscy wiedzą, miał swój udział legendarny Dywizjon Huzarów Śmierci. Lipiec 1920 roku przyniósł ogromne zagrożenie dla młodego państwa polskiego. Wojna z bolszewikami przybrała niekorzystny obrót. Z dnia na dzień armie nieprzyjaciela postępowały coraz bliżej serca kraju. 23 lipca 1920 r. w Białymstoku rozpoczęto formowanie Dywizjonu Jazdy Ochotniczej (była to oficjalna nazwa tego pododdziału), w składzie dwóch szwadronów: konnego i pieszego. W jego skład weszli żołnierze Jazdy majora Jaworskiego i Pułku Jazdy Tatarskiej oraz ochotnicy. Nazwę oddziału na Dywizjon Huzarów Śmierci dowódca zmienił samowolnie, chcąc z niego stworzyć jednostkę elitarną, sądząc, iż pozytywnie wpłynie to morale nowych żołnierzy, a także nada propagandowego wydźwięku wśród nieprzyjaciół. Nawiązywała najprawdopodobniej do pruskich Huzarów Śmierci doby 1870 roku i niemieckich Wielkiej Wojny, jednakże podczas I wojny światowej oddziały „huzarów śmierci” posiadała także armia rosyjska. Imię, które przybrali żołnierze Siły-Nowickiego, okazało się być odpowiednim. Szybko bowiem zyskali oni sławę bezlitosnych wojowników. Huzarzy Siły-Nowickiego nigdy nie przegrali bitwy. Ciągnęła się za nimi, nie do końca zgodna z prawdą, fama porywczych i groźnych mścicieli spod znaku „trupiej główki”, którzy „nigdy nie biorą jeńców”. Źródła podają sprzeczne informacje, jeśli chodzi o chrzest bojowy Dywizjonu: według jednych pierwszą walkę stoczyli huzarzy w rejonie Małkini 28 lipca, według innych nastąpiło to 30 lipca pod wsią Dzierzbany. Zdobyto wówczas dwa karabiny maszynowe, które dały podstawy do formowania szwadronu karabinów maszynowych. Zaprzysiężenie dywizjonu odbyło się we wsi Prostyń. 2 sierpnia oddział podporządkowany został dowódcy XXIX Brygady Piechoty. W bitwie pod Sokołowem, w której Dyon osłaniał odwrót XXIX Brygady, żołnierze porucznika Siły-Nowickiego kilkakrotnie szarżowali na pozycje bolszewickie, zadając im poważne straty. Do ataku ruszali ze śpiewem „Jeszcze Polska nie zginęła” na ustach. Po dotarciu do stolicy oddział poddano reorganizacji. 12 sierpnia w Jabłonnej dołączył do niego, jako 3 szwadron, szwadron Policji Konnej. Jego dowódcą mianowano komisarza (później podporucznika) Andrzeja Jezierskiego. Szwadron był rzadkością wśród oddziałów ochotniczych, posiadał bowiem jednolite umundurowanie. Zachowali oni swoje służbowe granatowe uniformy Policji Państwowej, czarne buty i charakterystyczne okrągłe czapki ze skórzanym daszkiem. Od tej pory Dyon huzarów  

liczył już około 500 szabel i 30 kaemów.13 sierpnia zostali skierowani do patrolowania rejonu rzeki Narwi, mieli zapobiec przekroczeniu przez Sowietów rzeki, a w razie ataku, musieli dać opór aż do nadejścia piechoty. Następnie walczyli pod Serockiem i Nieporętem. Potrafili wiązać liczniejsze siły przeciwnika. Ich działania wpływały na poprawienie nastrojów w oddziałach polskich, które do tej pory tylko się cofały.  Po bitwie warszawskiej bolszewicy byli  w odwrocie, a w pogoń za nimi podążały polskie oddziały, m.in. Huzarzy Śmierci. Największą bitwę stoczyli pod Myszyńcem 24 sierpnia, kiedy stanęli na drodze oddziałom bolszewickim próbującym przebić się na teren Prus Wschodnich, należących do Niemiec. Rosjanie chcieli uniknąć niewoli, gdyż doskonale zdawali sobie sprawę jaki czeka ich los za wszystkie zbrodnie, których się dopuścili na Polakach, zwłaszcza na ludności cywilnej. Wywiązała się wielogodzinna walka, w której liczebną przewagę mieli Rosjanie. O zwycięstwie Polaków zadecydowała szarża Huzarów przeprowadzona przez główne siły dywizjonu pod osobistym dowództwem por. Siły-Nowickiego. Była to typowa „ułańska” szarża, która przypominała gwałtowny huragan, który przetoczył się po głowach przerażonych bolszewików. A gdy Rosjanie rzucili się do ucieczki, polskie szable „orały” ich plecy. Z bitwy uratowało się 100 "czerwonych kozaków" którzy na czas rzucili broń. W listopadzie Huzarzy zostali skierowani na Wileńszczyznę, gdzie zostali włączeni do Armii Litwy Środkowej. W tym okresie jednostka występowała pod nazwą 1 Dywizjon Huzarów Wojsk Litwy Środkowej.Huzarzy Śmierci istnieli do 27 kwietnia 1922 roku gdy oddział został rozformowany po czym na jego bazie powstał II Dywizjon 3 Pułku Strzelców Konnych. Tak skończyła się historia legendarnego Dywizjonu Huzarów Śmierci, ochotniczego oddziału kawalerii porucznika Siły-Nowickiego, przed którym drżeli wrogowie.

           Na podstawie: Marek Gajewski, Huzarzy śmierci wojny 1920 r. Białystok, 1999

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz