środa, 26 czerwca 2013

Tramwaje w Bielsku-Białej

Tramwaje pojawiły się w Bielsku w 1895 roku i jeździły nieprzerwanie przez 76 lat - do roku 1971, kiedy to komunistyczne władze postanowiły je zlikwidować.Tramwaje elektryczne w Bielsku pojawiły się wcześniej niż w Warszawie, Krakowie czy nawet Wiedniu. Bielsko było trzecim miastem na ziemiach polskich, gdzie powstały tramwaje (po Wrocławiu i Lwowie)  

 Wiosną 1895 r. rozpoczęto budowę 5-kilometrowej trakcji szynowej przez Bielsko, a już 10 grudnia jeden z dwóch wagonów wiózł pierwszych pasażerów: inspektorów przyjmujących trakcję do użytku. Tak zaczyna się historia bielskich tramwajów. Pierwszą linię tramwaju elektrycznego w Bielsku-Białej  Biegła od Dworca Głównego do Cygańskiego Lasu i miała 14 przystanków. , wokół którego rozwinęła się dzielnica wypoczynkowa. Zajezdnia znajdowała się przy dzisiejszej ul. Partyzantów (na wysokości kortów tenisowych w Parku Włókniarzy). Tramwajem bielskim zarządzało najpierw towarzystwo „Bielitz-Bialaer Local Eisenbahngesellschaft” (Bielsko-Bialska Spółka Lokalna Kolej Żelazna), a od 1897 r. spółka akcyjna „Bielitz-Bialaer Electricitäts und Eisenbahn Gesellschaft” (Bielsko-Bialska Spółka Elektryczna i Kolejowa). Po torach, o prześwicie 1000 mm, kursowały wozy pomalowane w austriackie barwy państwowe: czarno-żółte (dopiero w 1925 r. przemalowano je na kolor szaro-błękitny). Pierwsze bilety kosztowały 10 i 20 halerzy. Wprowadzono również bilety robotnicze dla pracowników fabryk – po 3 i 6 halerzy.W 1904 roku wybudowano jedynie małą zajezdnię (na 4 wozy) na końcowym przystanku w Cygańskim Lesie. W 1911 roku przewożono codziennie mniej więcej do 2236 osób. W końcu ustalono, że tramwaj, będzie kursował średnio, co 30 minut (w obie strony), później kursował częściej. Liczba kursów sięgnęła wysokości 75 dziennie. Co drugi kurs zaczynał się lub kończył na dworcu kolejowym.W okresie I wojny światowej gwałtownie wzrósł przewóz tramwajowy w mieście. Bez wątpienia związane to było z masą nowych mieszkańców, którzy osiedlili się na terenie Bielska, jak i zarówno z ciągle nie malejącym zainteresowaniem turystyką. W 1916 r. bielskie tramwaje po raz pierwszy przewiozły ponad milion pasażerów.



 W 1926 r. dokonano przełożenia linii z ulicy Pastornak na ulice Zamkową i Blichową (na odcinku Teatr-Pl.Blichowy). Stary odcinek toru pozostawiono jeszcze na przeszło 8 lat - służył jako trasa dla tramwajów przewożących towary. W 1934 dawną trasę przez ul.Pastornak zerwano, pozostawiając tylko niewielkie odgałęzienie slużące jako krańcówka dla składów "teatralnych" - czyli tramwajów kursujących na odcinku Teatr-Dworzec, oraz jako bocznica awaryjna dla składów technicznych.W czasie II wojny światowej komunikacja tramwajowa funkcjonowała bez przeszkód (co prawda do listopada 1940 na skróconej linii - wycofujące się oddziały polskie wysadziły tunel kolejowy, uniemożliwiając dojazd do dworca - ale uszkodzenia zostały szybko naprawione), ciesząc się ogromnym powodzeniem wśród pasażerów - dla przykładu w ciągu 1941 roku skorzystało z niej 3 miliony pasażerów Po wojnie, w 1951 roku wybudowano (w czynie społecznym!) drugą linię tramwajową Dworzec - Aleksandrowice (wzdłuż ulicy Piastowskiej), o długości 2,6 km, również jednotorową (z dwoma mijankami) i końcową pętlą na Hulance. Niestety w 1970 roku ówczesne władze podjęły decyzję o likwidacji obu linii tramwajowych i mimo protestów bielszczan w listopadzie 1970 zamknięto linię nr 2. Tabor został przekazany Łodzi w zamian za co Bielsko-Biała otrzymała 35 autobusów marki Ikarus. Ostatni tramwaj zjechał do zajezdni 30 kwietnia 1971. W roku 1993 garstka zapaleńców powołała Bielskie Towarzystwo Tramwajowe, które wpisało sobie do statutu lobbowanie na rzecz reaktywacji transportu szynowego w naszym mieście. Członkowie BTT odnaleźli dwa porzucone dziewiętnastowieczne wozy użytkowane niegdyś przez bielskie przedsiębiorstwo komunikacyjne. Przez lata PRL-u służyły jako...altanki w ogródkach działkowych.  



Bielskie muzeum tramwajów nigdy jednak nie powstało, choć dysponowało ośmioma wagonami, w tym ponad stuletnimi zabytkami. Każdego roku w kasie miejskiej nie było dość środków na taką inwestycję. Przeciwnie. Przez lata tabor stał na terenie bazy Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego przy ul. Długiej, który pobierał od BTT opłaty z tytułu dzierżawy. Tymczasem kolejne ekipy w ratuszu nie radziły sobie z problemem. Powrót taboru na ulice okazał się niemożliwy ze względów finansowych. Upadały też kolejne koncepcje wykorzystania wagonów w charakterze zbiorów muzealnych. 
 
 

 Dziś w mieście trudno znaleźć jakieś ślady po nich. Urząd Miasta chce to zmienić. Niestety, tramwaje do Bielska-Białej wrócą tylko jako pamiątka, gdyż sieć tych pojazdów nie będzie tu odbudowywana, tak jak to ma miejsce np. w Olsztynie. Na placu Żwirki i Wigury powstanie  fragment toru tramwajowego, a na nim zabytkowy tramwaj. Taki sam jak niegdyś jeździły po naszym mieście. Oprócz samego tramwaju, na okolicznej kamienicy powstanie mural odzwierciedlający stare zdjęcie z Bielska-Białej z okresu kiedy po mieście jeździły tramwaje. Projekt ten jest na razie w fazie planów. Ma szansę zostać zrealizowany dopiero pod koniec tego roku, ewentualnie na początku przyszłego.

                                                         

                                                                     źródła na podstawie m.in książka pt. "Bielskie tramwaje" autorstwa Jerzego Polaka.

 


 


1 komentarz:

  1. Cudowne jest rozciąganie "ziem polskich" od Lwowa do Wrocławia. Albo trzymamy się ziem etnicznie polskich (wtedy ŻADNE z tych miast polskie nie jest, boWrocław to BRESLAU, niemieckie do szpiku, Bielsko to Bielitz, ale jeśli je uznać za polskie to Lwów trzeba uznać za rusiński/ukraiński, a jeśli Lwów uznać za polski, to Bielsko jest niemiecki) albo historycznych (wtedy tylko Lwów) albo granic państwowych 1922-1939 (wtedy Lwów i Bielsko), albo po 1945 (Bielsko i Wrocław). A ta 'garstka zapaleńców" w 1993 roku to było ponad setka ludzi, którzy z czasem się wykruszali i w momencie rozwiązania BTT było nas kilka osób (nie było sesu prowadzić działalności w warunkach jakie serwowało nam miasto...).

    OdpowiedzUsuń