poniedziałek, 27 maja 2013

Demonstracje antyżydowskie w Bielsku ·1937

Jak pisze J. Żyndul: "Największe rozmiary przybierały zajścia, których punktem wyjścia było zamordowanie Polaka przez Żyda". W Bielsku-Białej w 1937 r. przyczyną zajść stało się zastrzelenie polskiego robotnika Wanota przez dzierżawcę restauracyjnego Normana. Zajścia antyżydowskie w Bielsku i Białej trwały w niedzielę do późnych godzin. Przejdźmy  do wydarzeni z 1937 roku. Piątek, 17 września. Leon Wanat jak, zawsze wstąpił, wracając z pracy do restauracji aby coś zjeść. Nie miał humoru, ponieważ dostał miesięczną pensję (32 zł). Leon Wanat chrześcijanin. Mieszkał z żoną w Białej przy ul. Krasińskiego. Pracował w fabryce "BARTELMOSS & SUCHY" (produkującej śruby i urządzenia metalowe). Restauracja, w której pracował Karol Norman, sąsiadowała z salą modlitewną dla ortodoksyjnych Żydów z Bielska. Dla Żydów szabat zaczyna się w piątek po zachodzie słońca. Norman  ( Żyd, pochodzący z ortodoksyjnej rodziny z Zatora. Mówił o sobie, że jest ,,niezwyciężonym lwem plemienia Judy". Jego celem był wyjazd na stałe do Palestyny.) miał zamknąć lokal przed godz. 18:00,  aby Ci ortodoksyjni Żydzi nie prawili mu wyrzutów. Informuje Wanata ze zamyka restaurację wcześniej, prosi , aby zapłacił za zamówienie i opuścił lokal. Ten, odmawia zapłacenia  i awanturuje się. Norman wezwał policję. Na miejsce przybyło trzech policjantów. Wanata zabrano na komisariat. Tego samego dnia ok. godz. 17:00 Leon Wanat przybył pod restaurację Normana. Ten stał w bramie wejścia do restauracji. Wanat podszedł szybkim krokiem do Normana. Zdenerwowany, że  złożył on na niego  doniesienie ,  próbuje  go  uderzyć  suwmiarką ( nosił  ją  zawsze   przy      sobie).
Norman jednak szybkim ruchem lewej ręki hamuje uderzenie, tym samym zostaje okaleczony w dłoń. W tym samym czasie prawą ręką wyciąga broń i strzela prosto w Wanata. Leon Wanat umarł na miejscu, gdyż dostał strzał w serce.Norman zszokowany tym, co zrobił, biegnie na ul. Wzgórze na komisariat policji i mówi, że zabił człowieka. Zostaje natychmiast aresztowany. Na miejsce przybywa policjant Karol Śniegoj. Po morderstwie Leon Wanat Bielsku i Białej  dochodzi od razu do zajść  antyżydowskiech. Mieszkańcy miasta , wybijali szyby w mieszkaniach, synagogach oraz miejscach modlitw żydowskich. Nie wybijali jednak szyb lekarzom żydowskim, gdyż obawiali się, że kiedyś będą mogli potrzebować pomocy któregoś z nich, a on mógłby ich rozpoznać i im odmówić.  Nastroje uspokoił jeden z Narodowców, dobrze nam znany Edward Zajączek. Według danych Gminy Żydowskiej, do której ludności miała się zgłaszać w razie ewentualnych uszkodzeń, rozbito 246 szyb wystawnych oraz 3637 szyb mieszkaniowych. 10 lutego 1938 w Sądzie Okręgowym w Cieszynie odbyła się rozprawa. Przewodniczyli jej: Dr Santarius, Schneider oraz Romankiewicz.  Adwokatem Normana był Santhauz. Według wyroku sądu Karol Norman za umyślne zabójstwo, jednak w obronie koniecznej został skazany na 6 lat więzienia oraz poniesienie kosztów śledztwa i rozprawy. Suwmiarkę Leona Wanata otrzymała jego żona.Ceremonia pogrzebowa została odprawiona w katedrze p.w. św. Mikołaja, a jego ciało złożono w rodzinnym grobie na cmentarzu przy ul. Grunwaldzkiej (do dziś zachował się oryginalny i nienaruszony nagrobek). 17-letni młodzian z Komorowic otrzymał 2 grudnia 1937 r. wyrok Sądu Okręgowego w Wadowicach w postaci grzywny w wysokości 10 zł za udział w zajściach antyżydowskich w Białej w dniu 19 września, a w szczególności za to, że „rzucał kamieniami i powybijał niemi okna w synagodze i budynkach żydowskich i tym wybrykiem zakłócił spokój publiczny”. Wyroki tego typu spadły na wielu uczestników tych karygodnych wydarzeń


                                                                

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz